Świat frytek

Są pyszne, złote, chrupiące, idealne na każdą okazję i pasują do (dosłownie) wszystkiego. O czym mowa? Oczywiście o frytkach!

Farm Frites Frytki Premium

Skąd w ogóle się wzięły frytki? Poznajcie historię i kilka ciekawostek na ich temat.

Mówi się, że frytki zostały wynalezione w XVIII wieku w belgijskim mieście Dinant. Zamieszkujący w pobliżu płynącej przez Walonię rzeki Mozy łowili małe rybki i smażyli je w głębokim tłuszczu. Zimą, gdy rzeka zamarzała, nie mogli ich łowić, kroili więc ziemniaki w kształcie rybek, które następnie smażyli. Mieszkańcy Belgii są niezwykle dumni z faktu, że o istnieniu tych przekąsek w ich kraju wspominają już manuskrypty z 1781 roku!
Pochodzenie nazwy nie jest do końca ustalone. Jedne źródła podają, że powstała ona od nazwiska niejakiego Fritza, który jako pierwszy miał serwować ziemniaki w formie frytek, inne, że pochodzi od francuskiego słowa “frire” - smażyć.

Międzynarodowa kariera frytek zaczęła się dzięki Anglikom, którzy podczas I wojny światowej militarnie wspierali Belgię. Anglicy polubili pyszne smażone ziemniaki i nazwali je „french fries”. Do dziś ryba z frytkami jest narodowym daniem Anglii.

Frytki na liście światowego dziedzictwa UNESCO? To możliwe! Belgowie chcą, aby ich narodowy przysmak trafił na listę tej organizacji. Zebrali już podpisy pod petycją w tej sprawie. Jeśli Belgom uda się wpisać ich narodowe danie na listę UNESCO, wówczas znajdzie się tam ono obok takich pozycji jak m.in. argentyńskie tango, czy turecka kawa.

Popularne danie może posłużyć również jako wyraz niezadowolenia. W 2011 roku Belgijscy studenci chcąc wyrazić swój protest przeciwko kryzysowi politycznemu w ich kraju tłumnie wylegli na ulice miast uniwersyteckich z frytkami w papierowych rożkach.

W 2013 roku samolot przeleciał Atlantyk na oleju po frytkach - holenderskie linie lotnicze wysłały za ocean maszynę napędzaną mieszanką paliwa lotniczego ze... zużytym olejem kuchennym. Dyrektor linii żartował, że kiedy samolot startuje, czuć smażone frytki :)

Wiecie, że Belgowie jedzą kanapki z… frytkami? Mitraillette to popularna w Belgii kanapka (zwłaszcza wśród studentów), która poza frytkami zawiera też smażone mięso, sos, a często też świeże warzywa i ser.

Z kolei w Australii popularnym deserem są gorące słone frytki z podawane ze… słodkimi lodami. Ten trend został zapoczątkowany w jednej z australijskich restauracji, trochę przypadkowo. Pewnego dnia na koniec pracy zostały frytki, a restauracja niedawno nabyła maszynę do robienia lodów. Szef kuchni przypomniał sobie jak w dzieciństwie używał lodów zamiast dipu do frytek i postanowił na nowo wypróbować ten pomysł. Koncept okazał się prawdziwym sukcesem! Szybko podłapała go konkurencja, która zaczęła urozmaicać smaki lodów oraz dodawać kolejne elementy (słodkie sosy czy posypki).  Trend się szybko rozprzestrzenia, niedawno dotarł do Japonii. My wypróbowaliśmy ten deser z pysznymi frytkami Farm Frites i zdecydowanie nie możemy się doczekać jego premiery w Polsce!

Kilka „frytkowych” rekordów:

Największą porcję frytek usmażyli Brytyjczycy: załoga jednego z barów licząca pięciu mężczyzn potrzebowała 5 godzin i 20 minut na przygotowanie 448 kg frytek, bijąc tym samym poprzedni rekord o całe 79,5 kg. Goście kibicujący biciu rekordu mogli zakupić porcję zwycięskich frytek, a cały dochód z imprezy przeznaczony został na walkę z rakiem piersi.

W księdze rekordów Guinnesa znalazła się porcja ryby z frytkami o wadze prawie 48 kg. Została ona zaserwowana w Londynie 30 lipca 2012 roku.

Najdroższa frytka świata kosztowała 75 000 dolarów! Tę plastikową frytkę z podobizną Abrahama Lincolna zakupiło na aukcji charytatywnej amerykańskie kasyno, a następnie dołączyło ją do swojej ekspozycji nietypowych potraw.

Pewien Belg przez 83 godziny nieustannie smażył frytki. Przyświecał mu szlachetny cel - chciał w ten sposób wesprzeć finansowo szpital, który przez lata pomagał mu walczyć z chorobą.

Frytki Mrozone Farm Frites

Chrupiąc frytki w barach i restauracjach jest bardzo możliwe, że chrupiesz frytki Farm Frites!

Firma Farm Frites jest obecna na polskim rynku już od ponad 25 lat. Głównym obszarem naszej działalności jest właśnie branża gastronomiczna, dlatego jedząc na mieście, zapewne nie raz spotkałeś się z naszymi produktami!

Nasze produkty pochodzą głównie z fabryki w Lęborku, która produkuje dla nas ok. 30 000 ton produktów rocznie!  

W działalności Farm Frites bardzo ważne jest dbanie o środowisko, dlatego ziemniaki, z których produkowane są nasze frytki i specjalności ziemniaczane, pochodzą z certyfikowanych upraw, co jest gwarancją produkcji bezpiecznej żywności. Poza tym, fabryka nakłada na swoich dostawców ziemniaków obowiązek wprowadzenia standardów Dobrych Praktyk Rolnych (GAP).

Ponadto fabryka w Polsce jest:

- członkiem-założycielem - Polskiego Stowarzyszenia Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP” - inicjatywy firm reprezentujących różne branże łańcucha wartości produkcji żywności, które łączy idea zrównoważonego rolnictwa;

- członkiem wspierającym Stowarzyszenia Polski Ziemniak, które integruje oraz wspomaga rozwój branży ziemniaczanej;

- członkiem Sustainable Agriculture Initiative (SAI) Platform - organizacji wspierającej zrównoważony rozwój rolnictwa.

Farm Frites jest firmą globalną, która podejmuje szereg inicjatyw w celu zmniejszenie śladu węglowego swojej działalności. Tutaj znajdziesz więcej informacji o tym, co robimy w tym kierunku.

Frytki belgijskie świeże

Pyszne, chrupiące frytki, które nigdy nie przeszły procesu głębokiego zamrażania, zachowując świeżość i pyszny smak. Wyprodukowane z najlepszych ziemniaków, starannie schłodzone i szybko dostarczane do odbiorców – dzięki temu, jak inne świeże produkty, wyróżniają się smakiem i jakością.

W niektórych krajach Europy Zachodniej, takich jak Belgia, Francja, Holandia, używanie schłodzonych frytek jest tradycją od wielu lat. Polskie restauracje również reagują na ten trend, dlatego firma Farm Frites oferuje schłodzone frytki, których jakość może konkurować z frytkami wykonanymi samodzielnie i zaspokoi oczekiwania nawet najbardziej wymagających gości.

Idealnym argumentem za belgijskim konceptem schłodzonych frytek jest opcja podwójnego smażenia.

Efektem podwójnego smażenia jest wyjątkowy ziemniaczany smak i subtelność prawdziwego belgijskiego smażenia. Spacerując ulicą lub przeszukując menu w restauracji szukaj zdjęcia frytek z flagą belgijską. Możesz się spodziewać pysznego smaku i radości chrupania.

Farm Frites Frytki W Tutce